W góry po naukę jazdy na nartach

2017-09-21
W góry po naukę jazdy na nartach

Sporty zimowe stają się w naszym kraju coraz bardziej popularne. Na pewno ogromny wpływ mają na to sukcesy polskich sportowców, którzy w sportach zimowych mają coraz więcej do powiedzenia. Polacy nie chcą być jednak tylko biernymi kibicami, ale także chcą w czasie zimy uprawiać różnego rodzaju sporty. I nieważne, że do tej pory nigdy nie mieli oni na swoich nogach nart czy łyżew.

Doskonałą okazją by nauczyć się jazdy na nartach, mogą być ferie w górach. Gdy nasze dzieci mają przerwę w zajęciach szkolnych, możemy pojechać do jakiejś górskiej miejscowości razem z nimi i wspólnie rozpocząć przygodę z nartami. Jest to tym łatwiejsze, że chyba przy każdym stoku i wyciągu znajduje się szkółka narciarska wraz z instruktorami, którzy chętnie pokażą nam co robić, by zacząć jeździć na nartach. I nie ma się co obawiać, że sobie nie poradzimy, że jest to niebezpieczne itd. Naukę jazdy na nartach, zaczynamy zwykle na tzw “oślej łączce”, która znajduje się przy każdym stoku. Jest to niewielkie wzniesienie, na którym początkujący mogą bezpiecznie próbować pierwszych szusów na nartach. Jak twierdzą instruktorzy, po 2-3 dniach nauki, można już stawiać kroki na nieco bardziej wymagających stokach. Oczywiście nie można od razu “rzucać” się na te najtrudniejsze, gdyż na to potrzeba nieco więcej czasu. Na naukę jazdy na nartach, powinniśmy zdecydować się razem z naszymi dziećmi. Wtedy one na pewno szybko polubią jazdę na nartach i będziemy już mogli co roku spędzać ferie w górach. Jest to teraz tym bardziej ułatwione, że wolne w szkole w różnych częściach naszego kraju jest w różnych terminach. Dzięki temu na stokach nie ma wielkiego tłoku, a i ceny są dużo niższe.

Zwiększone zainteresowanie jeśli chodzi o jazdę na nartach widać dokładnie na polskich stokach. Co jakiś czas są bowiem otwierane nowe i zawsze znajdują się na nich osoby, które chętnie po nich pojeżdżą. Na pewno wpływ na to mają szkółki narciarskie, które niemalże codziennie “wypuszczają” na stoki nowych miłośników białego szaleństwa.